Wolności obywatelskie - zagrożenia

Społeczeństwo obywatelskie, wolność słowa, patriotyzm, cywilizacja łacińska.
Mewa300

Wolności obywatelskie - zagrożenia

Post autor: Mewa300 » 09 lis 2010, 08:00

"Gazeta Wyborcza": Polskie służby są europejskimi liderami w inwigilacji obywateli. W zeszłym roku ponad milion razy sięgnęły po nasze billingi. Bo mogą z nich korzystać bez jakichkolwiek ograniczeń. W 2009 r. operatorzy w Polsce odnotowali 1,06 mln zapytań od służb, prokuratury i sądów dotyczących danych z billingów i internetu.

Większość kierują służby (w tym policja). To 27,5 zapytania na tysiąc dorosłych mieszkańców. Dla porównania, w Niemczech takich zapytań było tylko 0,2 na tysiąc mieszkańców, czyli 35 razy mniej niż w Polsce.

Dlaczego? Bo w Niemczech i wielu innych krajach służby mają różnego rodzaju ograniczenia. A w Polsce w majestacie prawa są po prostu podłączone do baz danych operatorów telekomunikacyjnych. I - na ich koszt - mogą pobierać informacje bez podania jakiegokolwiek powodu - pisze "Gazeta Wyborcza" w swojej publikacji.

Za; Onet.pl

Zbig

Re: Wolności obywatelskie - zagrożenia

Post autor: Zbig » 25 lis 2011, 09:08

Kliką nazywam przedsiębiorczą zmowę towarzyską (przedsiębiorczy to niekoniecznie biznesowy), najczęściej lokalną albo uczepioną wielkich struktur politycznych i gospodarczych, która ugrywa na wspólnej, publicznej substancji swoje partykularne, niezbyt wzniosłe interesy.

Koterią nazywam swoisty „samorząd klik”, który interesy partykularne organizuje w społeczny projekt, z „użyciem” środowisk rozumianych jak powyżej, dąży też – szczerze lub pozorancko – do „przetłumaczenia” tego co partykularne na do co wiązane z pojęciem dobra publicznego.

Kamarylą nazywam siłę społeczną, najczęściej „spolaryzowaną” politycznie (np. w postaci partii, ugrupowania, formacji, osobliwego środowiska), która „zarządza” koteriami ogromadzając ich liderów i w szczególny sposób „grając na koteriach”, w celu opanowania prerogatyw państwowych.

Języka zawierającego te trzy pojęcia używam od kilkunastu lat i jak dotąd nie zawiódł mnie on: rozmaite tajemnicze sprawy, których nie umie wyjaśnić ani wymiar sprawiedliwości, ani dziennikarstwo śledcze, ani komisje sejmowe – w tym języku dają się stosunkowo łatwo uporządkować.

Źródło: Jan Herman, Przebudowa Państwa (1) - salon24 - 25.11.2011

ODPOWIEDZ