Społeczeństwo obywatelskie - utopia czy rzeczywistość?

Społeczeństwo obywatelskie, wolność słowa, patriotyzm, cywilizacja łacińska.
Mariusz
Posty: 25
Rejestracja: 20 mar 2011, 20:41

Re: Społeczeństwo obywatelskie - utopia czy rzeczywistość?

Post autor: Mariusz » 20 kwie 2011, 20:45

Krzysztof pisze:Dyskusja nie na temat, panowie. Proszę przerwać wymianę uprzejmości i powrócić do zasadniczego wątku. Admin
Jak to nie na temat!? Wystąpiła róznica poglądów. Ja sądzę, że społeczeństwo jest obywatelsko prawie "martwe" i uzasadniłem dlaczego. Pan "kombatant"-woJOWnik sądzi chyba, że nie jest tak źle, skoro tyle wokół sprawy pojawia sie ludzi oferujących najcenniejszą rzecz jaką mają do ofiarowania: deklaracje swej sympatii dla sprawy.

pozdr MS

Mariusz
Posty: 25
Rejestracja: 20 mar 2011, 20:41

Re: Społeczeństwo obywatelskie - utopia czy rzeczywistość?

Post autor: Mariusz » 20 kwie 2011, 21:18

Jurek O. pisze:Ja mam specjalne względy więc nie płacę.
Przypomnę bo umkło: "guzik mnie jednak to obchodzi. Każdy powinien odpowiadać za siebie ale rozumiem, że to trudne... "

Wyborca

Re: Społeczeństwo obywatelskie - utopia czy rzeczywistość?

Post autor: Wyborca » 11 cze 2011, 13:46

Slyszalem ze nie dlugo beda wybory do sejmu i senatu,znow napewno wroci temat u kandydatow,jacy to oni obywatelscy,super wszyscy.ale czy tak musi byc jak gadaja i obiecuja co maci wody.

Corsair

Re: Społeczeństwo obywatelskie - utopia czy rzeczywistość?

Post autor: Corsair » 27 lis 2011, 11:34

Źródło: Coryllus/Salon24/27 listopada 2011.

Dziś nie uprawiamy już żadnej działalności poza gadaniem, pisaniem i przerzucaniem się argumentami. Każda bowiem działalność jest pilnie obserwowana i każda stanowi zagrożenie o ile przynosi sukces. Zagrożeni nie są bynajmniej Niemcy, ale nasze rodzime mafie rozmaitej proweniencji. Rozmaite ukryte hierarchie, które porządkują świat, a o których my niewiele wiemy. Postrzegamy to jedynie jako bezwład i tak zwaną ogólną niemożność. Ten bezwład jest już tak totalny, że gdy ktoś próbuje go przewalczyć, wzbudza zdziwienie i podejrzenie o agenturalność. Patologia jest tak wielka, że każda skuteczność jest podejrzana. Jedyne więc co nam pozostało to siedzieć i gadać. Jedyne co nam pozostało to organizować panelowe dyskusje i stowarzyszenia, które mogą występować o unijne dotacje i o nic więcej. To jest dziś miarą sukcesu i przedsiębiorczości – skuteczność w żebraniu.

ODPOWIEDZ